Wina słoweńskie
03/11/2011
Słowenia to kraj o rozwiniętej, wielowiekowej tradycji winiarskiej, choć wiedza na ten temat w Polsce nie jest zbyt wielka. Chociaż wszystkie słoweńskie winnice zajmują obszar mniejszy niż te we francuskim regionie Bordeaux, wytwarzają rocznie 100 mln litrów trunku, z czego tylko 5% jest eksportowane. Spowodowane jest to wyższym niż w większości krajów spożyciem wina, tj. 40-50 litrów na osobę rocznie. Ten niski eksport wina jest główną przyczyną niewiedzy Polaków o tym kraju, jako dobrym producencie winiarskim. Choć osoby jeżdżące tam na wakacje na pewno są świadome tego faktu.
W Słowenii funkcjonują trzy okręgi winiarskie: Podravje, Posavje i Primorje. W regionie Primorje, w subregionie Goriska Brda produkowane są dwa wspaniałe wina Quercus Cabernet Sauvignon i Quercus Pinot Grigio. Oba mimo niezbyt wygórowanej ceny charakteryzują się niesamowitą jakością.
Wina z Moraw w Eurocash Cash&Carry
04/05/2011
Eurocash Cash&Carry – podjęła współpracę z BS Bohemia Sekt Polska. W jej wyniku od połowy kwietnia w sieci znaleźć można morawskie wina z winnicy Château Bzenec, skąd trafiają na półki małych i średnich sklepów spożywczych (czyli teraz obok mocnego byka da się w sklepach osiedlowych kupić dobre wytrawne wino). Na półkach w ponad 130 halach znaleźć można, niedostępne wcześniej dla polskich konsumentów, jakościowe wina wytrawne Château Bzenec pochodzące z południowych Moraw, jednego z najbardziej docenianych regionów winiarskich na świecie, gdzie 75% upraw obejmują odmiany białe (a szkoda, bo ja lubię czerwone).
Unikalność win z południowych Moraw można poznać próbując Chardonnay z winnicy Château Bzenec – białe, gronowe, powstałe z myślą o koneserach, niezwykle bogate w smaku – wino z wyższej półki jakościowej, a średniej cenowej. W ofercie znalazła się także czerwona Frankovka z winnicy Château Bzenec, duma winiarzy północnej Europy, od lat zachwycająca koneserów korzenno-owocowych aromatów. Frankovka powstaje na bazie ciemnych winogron jednej z najbardziej docenianych morawskich odmian – blaufränkisch, potocznie nazywanej „Pinot Noir ze Wschodu”.
Przyznam, że jeśli chodzi o ten szczep to rewelacyjnie zasmakowało mi Regius Frankovka Modra Bobulovy Vyber Suche Barrique, które piłem na targach EnoExpo 2010. Na przeciwnym biegunie była Valticke Zamecke Frankovka, pita na targach regionalnych w Prudniku (obejmujących region transgraniczny). Inny z użytkowników też zbyt mocno nie zachwycił się winem Frankovka Modra Chateau Topolcianky Neskory Zber. Dziwne, bo późne zbiory to na Słowacji niezłe wina.
Cuvee Alexandre
26/11/2010
Dawno nie zaglądałem, więc na szybko jedno z lepszych win, które piłem w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Czerwone, wytrawne, ale bardzo słoneczne Casa Lapostolle Cuvee Alexandre Pinot Noir. W stosunku do dotychczasowej części serii, którą znam ta butelka pochodzi z zupełnie innego regionu, innej winnicy, niż pozostałe butelki tej serii.
Jeśli chodzi o smak i rozpoznawalność szczepu to jego charakterystyczny zapach czułem tylko przy otwieraniu i dekantacji wina. Później można się było domyśleć w ciemno, że to Pinot Noir, choć można było podejrzewać inne szczepy z rzadziej występujących w tym regionie, zwłaszcza dające bardzo intensywne w bukiecie wina. Bo to było bardzo intensywne. Jak na chilijskie wino, a z tej serii w szczególności wino stosunkowo mało gęste i przejrzyste, co nie oznacza, że jasne. Wino o wspaniałej, delikatnej czerwieni. Zdecydowany nos, pełen dojrzałych owoców wiśni, malin i śliwek. Miękkie i subtelne w smaku z aksamitnym, pełnym finiszem. Wino było za mocne pod każdym względem, jego użyteczność gastronomiczna – o ile w ogóle istnieje, bo powinno być wy[pite samodzielnie – jest zgoła inna od tej, którą mają pinoty europejskie.