Beaujolais Nouveau

28/01/2009

Namierzyłem swój tekst, który napisałem z okazji trzeciego czwartku listopada i chyba nigdzie go nie wkleiłem. Aż dziwne takie marnotrastwo.  Umieszczam go więc przy okazji momentu w którym powinno przestać się pić Beaujolais Nouveau z zeszłego roku:

Beaujolais Nouveau to młode wino powstające ze szczepu Gamay w regionie Beaujolais. Cechą tego wina jest dostępność w sklepach już w 6 tygodni po winobraniu, czyli od trzeciego czwartku listopada. Wprowadzenie takiego bardzo krótkiego okresu między winobraniem, a pierwszą sprzedażą połączone było z silną akcją marketingową promującą tak zwane święto Beaujolais.

Przez kilkanaście lat, od 1985 roku, kiedy przesunięto premierę Beaujolais ze stycznia na listopad, sprzedaż tego wina co roku rosła. Początek XXI wieku przyniósł jednak gwałtowny spadek popularności tego wina. Co się stało, że Beaujolais Nouveau przestało się cieszyć tak wielką popularnością jak kiedyś? Otóż Beaujolais Nouveau to niestety bardzo niskiej jakości wino przeznaczone do spożycia tylko niecałe 10 tygodni od chwili wprowadzenia do produkcji – ostateczny termin wycofania go ze sklepów to koniec stycznia następnego roku po winobraniu, najczęściej jeszcze przed pojawieniem się prawdziwych młodych win w sprzedaży. Nie podlega ono w żaden sposób procesowi zwanemu dojrzewanie wina, co powoduje że jakość tego wina nie jest zbyt wysoka. Duża ilość osób pijąca to wino nie pozostała bez wpływy na wzrost popularności spożycia wina na całym świecie. Przez większą część roku Beaujolais Nouveau nie jest dostępne, co spowodowało wzrost zainteresowania winami wyższej klasy i oczywiście zmniejszyło zainteresowanie samym Beaujolais Nouveau.

Dodatkowym problemem było negatywne spojrzenie na cały region Beaujolais i inne wina produkowane w tym regionie takie jak Fleurie, Saint-Amour, Chiroubles, Morgon czy Beaujolais Villages. Takie oceny wina doprowadziły do próby ratowania tego regionu. Na początku 2008 roku Maison Henry Fessy, ostatni właściciel Saint Jean Ardieres postanowił sprzedać swoją posiadłość Louisowi Frabrice Latour z Beaune. Zadeklarował on przy tym, że jest zainteresowany posiadłościami z Beaujolais w celu włączenia ich do majątków znajdujących się w Burgundii. W Beaujolais prawo zezwala na uprawę Pinot Noir, które stanowi podstawowy składnik win burgundzkich. Możliwe, że taka akwizycja miałaby na celu stworzenie we Francji nowej jakości win, podobnych do win z nowego świata, gdzie popularne jest kupażowanie winorośli rosnących w różnych regionach w celu podniesienia jakości wina.

Możliwe więc, że koniec Beaujolais Nouveau stanie się początkiem innych nowych wspaniałych tym razem win przede wszystkim francuskich.

RPA to taki ciekawy producent wina, który w ciągu kilku pierwszych lat od rozpoczęcia produkcji osiągnął niesamowity sukces aby następnie przez niemal 200 lat powoli upadać, by osiągnąć dno w drugiej połowie XX wieku i odbijać się od tego dna dopiero w ostatniej dekadzie XX wieku. Jak to możliwe, że kraj znany z takiego wspaniałego szczepu jak Pinotage miał taką bujną historię produkcji wina?

W XVIII wieku w regionie kraju przylądkowym obecnego RPA produkowano legendarne białe słodkie wino Constantia (produkowane od 1685 roku sławę zdobyło na początku w Holandii w 1698 roku na jednym z pierwszych wystaw wina). Jednak przez większość czasu winiarze tego regionu, obecnie w RPA, bardziej stawiali na ilość niż na jakość. Problemem było przede wszystkim centralne planowanie produkcji wina (podobnie jak w naszym PRL) poprzez gigantyczną spółdzielnię KWV (Kooperatieve Wijnbouwers Vereniging), która podlegała rządowym wytycznym. Na szczęście centralne zarządzanie nie poszo w ierunku produkcji wina z jabłek zwanego jabolem czy wina patykiem pisanego. Ostatecznym ciosem w wina południowoafrykańskie było wprowadzone w 1980 roku na RPA sankcji związanych z utrzymywaniem się w tym kraju apartheidu.

Na szczęście, mimo niezbyt rewelacyjnej sytuacji politycznej w 1925 roku powstał narodowy szczep południowoafrykański o nazwie Pinotage. Jest to krzyżówka Pinot Noir i Cinsault, którą nazywano w Afryce Południowej Hermitage i stąd jego nazwa (Pinot Noir-Hermitage). Ojcem tego szczepu jest profesor Abraham Izaak Perold z Universytetu w Stellenbosch. Pierwsze komercyjne wina z tej odmiany pojawiły się w latach 60-tych XX wieku, a popularność zdobył po upadku aperthaidu, gdy importerzy i sommelierzy chcieli zaproponować swoim klientom wino najbardziej harakterystyczne dla tego kraju. Pinotage to odmiana o dobrej wydajności, nie tak delikatna i nie tak wrażliwa na gorszą pogodę czy pasożyty jak Pinot Noir. Po Cinsault krzyżówka odziedziczyła możliwość produkcji intensywnych win, zwłaszcza przy niskiej wydajności (jak w Côtes du Rhône) lub doskonałym klimacie (jak w RPA). Pinotage dojrzewa stosunkowo wcześnie, daje wina o dobrym ciele, zharmonizowane, z dobrymi taninach i przyjemnej kwasowości.

Upadek apartheidu w 1990 roku miał wielki wpływ na wszystkie aspekty życia gospodarczego w tym oczywiście na produkcję wina. Nelson Mandela, który został prezydentem RPA, okazał się wielim propagatorem lokalnego wina. Na tyle wielkim, że w 1993 roku w czasie gdy otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla uczcił to jakościowym winem południowoafrykańskim. Od tego czasu coraz więcej winnic produkuje wina nagradzane na międzynarodowych wystawach winiarskich i sprzedaje je po przystępnych cenach.

Mimo rozwoju nowego winiarstwa bardzo dużo w RPA jest wielkich posiadłości, które produkują wina południowoafrykańskie w wielu odmianach w jednej winnicy (bodega). Tak jes na przykład w firmie Kumala Wines, produkującej na przykład wspaniałe rześkie białe wino Kumala Chardonnay Semillon.  Ciekawe, bo to samo wino w USA sprzedawane jest jako jednoszczepowe Chardonnay. Widocznie USA ma inne przepisy dotyczące apelacji winiarskiech niż RPA. Generalnie wino bardzo ciekawe z nutami pieprzu i mięty, podobnie jak czerwone Shiraz.

Wino egipskie

03/11/2008

Tutenchamon, władca starożytnego Egiptu, był smakoszem czerwonego wina. Badacze znaleźli ślady tego trunku w grobowcu tego jednego z najsłynniejszych egipskich faraonów. Skąd wiadomo, że ślady dotyczą akurat czerwonego wino? Maria Rosa Guasch-Jane z Uniwersytetu Barcelońskiego znalazła sposób na dowiedzenie tej kwestii na podstawie fragmentów zachowanych w naczyniach znalezionych w egipskiej krypcie faraona.  Dowodem był kwas syryngowy. Jest on obecny w czerwonym winie, ale nie ma go w białym winie ani w soku z czerwonych owoców. Tradycja wytwarzania wina sięga ok. 5 tys. lat p.n.e. Nie pochodzi jednak z Egiptu. Najstarsze znalezione tam ślady wina zostało pochodzą według teorii naukowców naukowców z wina przywiezionego z terenów obecnej Jordanii. Dopiero później uprawy winorośli i winnice pojawiły się nad Nilem. Badania potwierdzają, że władcy starożytnego Egiptu i członkowie wyższych klas społecznych regularnie pijali wino. Prości ludzie sięgali po nie jedynie podczas świąt czy specjalnych okazji. Wino składano w ofierze bogom oraz zostawiano w grobowcach faraonów.

W czasie wizyty w egipcie warto więc sięgnąć po wino wytwarzane w Egipcie. Nie jest to może najwyższej klasy alkohol i nie równa się zapewne znanemu winu Chateau Petrus Pomerol, ale można wśród małociekawych butelek znaleźć perełki. Taką perełką wśród win na pewno jest Egypts Modern Vine Arts Obelisk Cabernet Sauvignon. Jak na gorące warunki w których powstawało – prowincja Gianaclis (zresztą jak cały Egipt) wina jest skoncentrowane i mało kompotowe, czego można doznać w hotelach, gdzie podają wino lokalne raczej półwytrawne niż wytrawne. A i cena jest atrakcyjna – przy atrakcyjnym przeliczniku 20 zł w największym kryzysie 30 zł za butelkę. Naprawdę warto.